"Lepiej być całkowitym niż doskonałym" - Carl Gustav Jung
Psychoterapia psychodynamiczna. Morze.
I tylko jedno się nie zmienia. Kroki odmierza Czas. I tylko to jest pewne - Noc, chociaż czasem bardzo długa, zawsze ustępuje; wówczas nadchodzi Świt. Sztorm w końcu też kiedyś mija. Zostaje tylko Ślad Dośwadczeń, gdy spojrzymy Wstecz. Tylko? Aż?

„Nocna podróż po morzu” to podróż w te części nas samych, które zostały oddzielone, którym zaprzeczamy, których nie znamy, nie chcemy, które odrzuciliśmy i wygnaliśmy do rozmaitych podziemnych światów świadomości […] Celem tej wędrówki jest połączenie się z samym sobą. Taki powrót może być zadziwiająco bolesny, nawet brutalny. By podjąć wyzwanie, musimy najpierw zgodzić się z tym, że „niczego nie odrzucamy” – Stephen Cope

„prawda, jak miłość i sen, nie znosi
rozwiązań zbyt silnych” – 
W. H. Auden

O psychoterapii więcej niż kilka słów, ale i tak zbyt mało...

 

Ogólnie o psychoterapii

Psychoterapię na wstępie możemy podzielić na działania krótkoterminowe i długoterminowe. Psychoterapia krótkoterminowa trwa do roku czasu. Przykładem psychoterapii krótkoterminowej mogą być oddziaływania w ramach intensywnej psychoterapii krótkoterminowej (ISTDP), która jest przeznaczona do leczenia pacjentów mieszczących się w spektrum zaburzeń psychoneurotycznych. Psychoterapią krótkoterminową będzie również leczenie fobii w ramach podejścia poznawczo-behawioralnego. To może być również psychoterapia wspierająca powrót do równowagi po różnych trudnych wydarzeniach. Psychoterapia długoterminowa trwa powyżej roku. Niekiedy ustala się na wstępie czas zakończenia psychoterapii, ale najczęściej jest on tylko orientacyjny. Celem psychoterapii długoterminowej jest osiągnięcie głębokiego przepracowania problemów, zatem pozostawia się Klientowi/Pacjentowi swobodną ilość czasu – tyle ile potrzebuje, aby zmiana (powracanie do zdrowia) zachodziła w odpowiednim tempie, dostosowanym do jego możliwości.

Próba podziału

Warto również wspomnieć o tym jak należałoby rozumieć psychoterapię, aby była pomocna. Roboczo możemy ją podzielić na trzy rodzaje, które definiują jakiej pomocy może się spodziewać Klient/Pacjent:

Psychoterapia tzw „rozwojowa” będzie odpowiednia dla osoby zdrowej. Skorzystać z niej mogą osoby, które chcą siebie lepiej poznać, pobudzić swój rozwój osobisty, a także nabyć nowych umiejętności. Z tej formy psychoterapii skorzystają również osoby, które chwilowo przeżywają pewien rodzaj dyskomfortu związanego z życiowymi sytuacjami.

Psychoterapia podtrzymująca (wspierająca) będzie pomaganiem (a nie leczeniem). To tutaj psychoterapeuta w rozmowie z Klientem/Pacjentem skupia się głównie na redukcji jego niepokoju i wspomaga readaptację do obecnej sytuacji życiowej. Ta forma pomocy nie obejmuje zasadniczej restrukturyzacji osobowości. Pomocna jest w różnych sytuacjach. Pierwsza sytuacja dotyczy osób cierpiących na choroby psychiczne np. osób po kryzysach psychotycznych, które potrzebują wsparcia z radzeniem sobie w życiu z chorobą. Kolejna to osoby po kryzysie, gdzie w ich życiu wydarzyło się coś z czym nie mogły sobie poradzić np. diagnoza poważnej choroby somatycznej. Dalej – osoby po psychoterapii, które potrzebują doraźnego wsparcia w okresach, gdy czują się „słabiej”.

Psychoterapia „medyczna” lub „lecząca”. Jest to forma psychoterapii zajmująca się leczeniem, zatem przeznaczona jest dla osób cierpiących np. na zaburzenia psychiczne. Z tego względu ważna będzie tutaj początkowa wstępna diagnoza (medyczna, psychologiczna i psychoterapeutyczna). Przykładem psychoterapii zajmującej się leczeniem będzie psychoterapia wglądowa np. psychoterapia psychodynamiczna, której celem będzie rekonstrukcja osobowości, czyli doprowadzenie do zmiany chorobowych procesów psychicznych. Oczywiście warto tutaj zaznaczyć, że istnieją również inne nurty psychoterapii (tutaj są opisane dosyć ciekawie), które zajmują się leczeniem.  

Dobrze. Tylko po co to rozróżnienie?

To rozróżnienie wydaje mi się ważne ze względu na obecną tendencję do nazywania słowem „psychoterapia” prawie każdej pracy z osobą zdrową czy chorą. Podejmuje się jej nie tylko psychoterapeuta, ale też często psycholog czy inny specjalista, który swoje interwencje w ten sposób nazywa – jako „psychoterapia”. Podkreślić należałoby i to, że obecnie terminem „psychoterapeuta” nazywają się osoby całkowicie do tego nieuprawnione.

Nie wszystko jest również dla każdego. Czemu? Bo po prostu nie będzie działać. Albo. Działać będzie źle, czyli oddziaływania psychoterapeuty będą prowadzić do pogorszenia zdrowia albo w najlepszym przypadku okażą się nieskuteczne. Niedocenienie diagnozy zaburzeń osobowości i skupienie się na usuwaniu samych objawów będzie pomocne, ale nie leczące. Podobnie będzie w sytuacji odwrotnej. 

Nie wszystko trzeba leczyć. Słowo – „leczyć” jest tutaj bardzo ważne. Jesteśmy różni, mamy różną wrażliwość i dzięki temu każdy z nas jest wyjątkowy. W nasze życie też wpisane jest okresowe doświadczanie cierpienia. I to ostatnie słowo wydaje się kluczowe – cierpienie. Nie bójmy się tego słowa, bo ono też nie zawsze jest złe! Jest ważne i potrzebne w naszym życiu, ponieważ umożliwia nam rozwój. Nie zawsze należy go „leczyć”. Przykładem może być normalna reakcja smutku na stratę. Zawiera w sobie cierpienie, ale służy ono rozwojowi/wzrostowi w dużej skali, jeśli żałoba przebiega w sposób prawidłowy. Gdy z takim cierpieniem zgłasza się Pacjent na psychoterapię to psychoterapeuta powinien go wspierać, a nie leczyć.

Psychoterapia psychodynamiczna

Psychoterapia psychodynamiczna ma swoje korzenie w myśli psychoanalitycznej, której założeniem jest to, że na rozumienie życia psychicznego składa się konieczność refleksji nad nieświadomą częścią psychiki. Ten nurt psychoterapii skupia się zatem na nieświadomych procesach, zakładając że konflikty wewnątrzpsychiczne są przyczyną zaburzeń czy też wewnętrznych problemów emocjonalnych. Pisząc prościej – utrwalonych niefunkcjonalnych sposobów reagowania.

Z tego względu na praktykę psychoterapii psychodynamicznej składają się różne techniki terapeutyczne. Część z nich pełni funkcję wspierającą, a część eksplorującą. Ważnym aspektem jest tutaj relacja z psychoterapeutą. Godne uwagi wydaje się podkreślenie, że aspekt relacji z psychoterapeutą jest jednym z głównych czynników leczących w psychoterapii. Z tego względu głównym narzędziem pracy psychoterapeutycznej jest sam psychoterapeuta. Dlatego psychoterapia psychodynamiczna w sposób szczególny opiera się na wrażliwości psychoterapeuty – na jego postawie zaciekawienia i podziwu dla Pacjenta, szacunku wobec złożoności Człowieka, empatii. Ważne jest tutaj także etyczne zaangażowanie (w aktywną relację z Pacjentem) i koncentracja przede wszystkim na Pacjencie przy jednoczesnej stanowczości w wytyczaniu granic i trzymaniu się ustalonych wcześniej ram procesu psychoterapii.

Z pewnością również trzeba dodać, że psychoterapia psychodynamiczna szczególnie stara się integrować najważniejsze wyniki badań płynące z zakresu psychiatrii, psychoterapii, czy nauk o mózgu.

Do Rzeczy

Psychoterapia w nurcie psychodynamicznym będzie zatem wymianą, spotkaniem dwojga ludzi, które ma swój początek, fazę środkową i zakończenie. Pacjent i psychoterapeuta spotykają się ze sobą regularnie i wspólnie współpracują nad osiągnięciem ustalonego celu. W trakcie spotkań budują ze sobą więź, która niejako „spina” emocje, doświadczenia i wspomnienia składając się na dynamikę procesu psychoterapii. Z pewnością liczba mnoga jest tutaj ważna. Z tego względu warto wybrać psychoterapeutę, który przeszedł własną psychoterapię. Zapewne sprawi to, że będzie dzięki temu bardziej świadomy sposobu, w jaki sam wpływa na relację z Pacjentem. Psychoterapeuta używa swoich umiejętności i wiedzy, aby wspierać zmianę, której Pacjent potrzebuje i pragnie.

W trakcie psychoterapii psychodynamicznej

W trakcie procesu psychoterapii Pacjent jest często zapraszany do wyrażania swoich trudnych scenariuszy z dzieciństwa. Czyni to w dwojaki sposób. Po pierwsze poprzez wracające wspomnienia oraz bezpośrednią narrację ich dotyczącą. Po drugie przez przywoływanie bieżących sytuacji z życia – sytuacji, które składają się z tych samych wzorców i uczuć, co w dzieciństwie. Pacjent jest również zachęcany do swobodnego dzielenia się swoimi myślami, przeżyciami, a nawet fantazjami czy snami. W bezpiecznej, nieoceniającej i życzliwej atmosferze ma swobodę w wyrażaniu trudnych czy wstydliwych przeżyć czy myśli. Psychoterapeuta w trakcie sesji psychoterapii podąża za Pacjentem, za dynamiką jego przeżyć. Stawia hipotezy na podstawie biografii Pacjenta, kwestii poruszanych na sesjach, a także w oparciu o dynamikę relacji psychoterapeutycznej. Stawia hipotezy, czyli proponuje pewien nowy sposób rozumienia wewnętrznej i zewnętrznej rzeczywistości Pacjenta, zachęcając go do refleksji. Wspólnie z Pacjentem poszukuje nowych znaczeń, ale nie doradza. 

Proces psychoterapii powinien umożliwić m. in.: 

  • Wyrażenie różnego rodzaju uczuć i emocji, które wcześniej nie mogły być wyrażone, bo z różnych przyczyn nie było na nie miejsca. Przykład – przekonanie, że nie wolno wyrażać złości w relacji z drugą osobą.

  • Uświadomienie sobie swoich prawdziwych pragnień, potrzeb, a także fantazji. Pozwolą one na uzyskanie odpowiedzi – kim jestem?, co jest dla mnie ważne?, czego tak naprawdę potrzebuję? Przykład – odkrycie, że wybór studiów był spowodowany silną sugestią rodziców. 

  • Rozróżnienie co jest fantazją, a co rzeczywistością. Przykład – przekonanie, że tak naprawdę koleżanka nie jest na mnie obrażona, tylko faktycznie nie mogła się spotkać.

  • Zmianę interpersonalnych relacji z innymi poprzez, między innymi, przeżycie korekcyjnego doświadczenia emocjonalnego w relacji z psychoterapeutą.


Efekty psychoterapii:
  • złagodzenie lub ustąpienie objawów psychopatologicznych;
  • poszerzenie wglądu rozumianego jako wgląd intelektualny ORAZ emocjonalny;
  • zwiększenie wewnętrznego poczucia sprawstwa;
  • utrwalenie poczucia tożsamości (lub zabezpieczenie tożsamości);
  • wzmocnienie REALISTYCZNEGO poczucia własnej wartości;
  • uzyskanie umiejętności stawiania czoła różnym życiowym wyzwaniom bez poczucia nadmiernego i paraliżującego przytłoczenia, rozbicia (wzmocnienie siły ego, spójności Ja);
  • wzmocnienie, poprawa zdolności do lepszego rozpoznawania własnych uczuć i radzenia sobie z nimi w sposób konstruktywny;
  • rozwój zdolności Miłości do siebie i innych;
  • rozwój zdolności do optymalnej zależności od innych;
  • częstsze doświadczanie wewnętrznego poczucia spokoju oraz przyjemności;
  • rozwój zdolności do podjęcia, utrzymania oraz samorealizacji w pracy;
  • poprawa zdrowia fizycznego;
  • zwiększenie odporności na stres.

Można powiedzieć, że psychoterapia ma służyć Pacjentowi do opracowania nowej narracji autobiograficznej – jego obrazu siebie, jego przeszłości, teraźniejszości i przyszłości. Pacjent zyskuje większą samoświadomość (głębsze poznanie i rozumienie siebie), a także osiąga poczucie autentyczności, poczucie sprawstwa, a jego kompetencje emocjonalne powiększają się. 

Słowem zakończenia

Myśląc o psychoterapii jako o działaniu, którego celem jest leczenie, nie ma we mnie zgody na opisywanie jej w sposób „cukierkowy”. Nie zgadzam się do końca z określeniami, że psychoterapia to „cudowna, ekscytująca, wspaniała podróż”. Ponieważ w psychoterapii długoterminowej dochodzi do rekonstrukcji osobowości, można z góry założyć, że raczej nie będzie to do końca przyjemny proces. To trochę tak jak wtedy, gdy idziemy do lekarza poddać się medycznemu zabiegowi. Lekarz może być wrażliwy, uprzejmy, zadbać o nas, oswoić nasz niepokój, złagodzić lęk, dać nawet leki znieczulające, ale to wciąż będzie zabieg. I będzie to przeżywane jako ingerencja.

Mamy pełne prawo się bać i niekoniecznie musimy być tego świadomi. Mogą, i zapewne będą, w trakcie procesu psychoterapii momenty dla nas trudne, które sprawią, że poczujemy się gorzej. Potem możemy odczuwać radość z odzyskanego zdrowia, gdy ten trudny czas jest już za nami, ale nie możemy negować tego, że ta podróż jest raczej trudna. Może być ekscytująca jak wówczas, gdy zanurzamy się w poszukiwaniu skarbów, które skrywa dno morza, ale to nie oznacza braku niepokoju czy lęku, co tam zobaczymy.

Literatura pomocnicza:

R. F. Summers, J. P. Barber, (2016). Terapia psychodynamiczna w praktyce. Studia przypadków. Kraków: WUJ;
R. F. Summers, J. P. Barber, (2014). Terapia psychodynamiczna. Praktyka oparta na dowodach. Kraków: WUJ;
N. McWilliams, (2012). Opracowanie przypadku w psychoanalizie. Kraków: WUJ;
G. O. Gabbard, (2011). Długoterminowa psychoterapia psychodynamiczna. Wprowadzenie. Kraków: WUJ.

Psychoterapia w Krakowie | Pomoc w kryzysie | Pomoc psychologiczna | Kraków | Komu pomagam? | Kontakt 
strona główna